18 lipca 2005

# 129

(...) No bo niech pan sobie wyobrazi taką sytuację: zostaje pan senatorem i dalej, choć rzadziej, koncertujecie. Na koncercie wychodzi konferansjer i mówi: Budka Suflera, a śpiewał będzie senator Cugowski!
– Może tak to nie będzie. My tutaj cały czas rozpatrujemy różne minusy, ale jest pewien plus, o którym sobie myślałem. Nikogo jeszcze z naszej branży nie ma ani w Senacie, ani w Sejmie.

No jak to? Z show-biznesu był Florek.
– Kto?

Florek Sebastian.
– A kto to taki?

Bohater z „Big Brothera”.
– Rozumiem, że to był żart! Ja patrzę z podziwem na lobby filmowe, które...

...załatwiło sobie wszystko, co tylko można.
– No i ja sobie analogicznie pomyślałem, że dlaczego nie można by było na przykład zorganizować takiego małego podateczku od dyskotek, restauracji? Żeby płacili 1,5 procent podatku na muzykę rozrywkową. Bo ci panowie filmowcy wytworzyli nimb sztuki przez duże „S”, że tylko kino jest wielką sztuką, no przecież to jest jakieś nieporozumienie.

Przekrój
Najsztub pyta: "Senatorzyć każdy może"
fragment wywiadu z Krzystofem Cugowskim

Brak komentarzy: